Weird Science

M42 i M43 - Wielka Mgławica Oriona, Rybi Pysk i Mgławica de Mairana

Wielka Mgła­wica w Orio­nie, znana także jako M42 (Mes­sier 42) jest naj­ja­śniej­szą mgła­wicą dyfu­zyjną na nie­bie i można ją dostrzec gołym okiem nawet w nie­zbyt sprzy­ja­jących warun­kach. Znaj­duje się w gwiaz­do­zbio­rze Oriona Orion, na połud­nie od jego pasa. Jej odle­głość od nas wynosi nieco ponad 1300 lat świetl­nych, co czyni ją naj­bliższym naszemu zakąt­kowi Wszech­świata nam obsza­rem gwiaz­do­twór­czym. Śred­nica tej roz­świe­tlo­nej chmury gazu i pyłu kosmicz­nego to około 30 lat świetl­nych.

Oma­wiana mgła­wica jest jed­nym z naj­po­pu­lar­niej­szych obiek­tów obser­wa­cji, tak dla ama­to­rów, jak i spe­cja­li­stów-astro­no­mów. Wcho­dzi w skład olbrzy­miego kom­pleksu mgła­wic zna­nego jako Obłok Mole­ku­larny w Orio­nie. Wew­nątrz M42 dają się zaob­ser­wo­wać dyski pro­to­pla­ne­tarne, brązowe karły, tur­bu­lentne prze­pływy wiel­kich ilo­ści gazu i efekty foto­jo­ni­za­cyjne.

Kon­ste­la­cja Oriona, w gra­ni­cach której możemy obse­ro­wać Wielką Mgła­wicę, należy do gwiaz­do­zbio­rów nieba zimo­wego. Poniższa foto­gra­fia, wyko­nana 18.01.2021 o godzi­nie 20:30 z mojego ogrodu, uka­zuje połu­dniową część sfery nie­bie­skiej, z Orio­nem i jego oto­cze­niem:

Ilustracja: Fot. 1 - bez opisu

Fot. 1 - bez opisu

Ilustracja: Fot. 1 - z opisem

Fot. 1 - z opisem

Postać Oriona na nie­bie umie­ścili oczy­wi­ście sta­ro­żytni Grecy. W ich mito­lo­gii Orion był uwa­żany za jed­nego z najw­spa­nial­szych myśli­wych - skra­dał się bez­sze­lest­nie, mógł cho­dzić nawet po wodze. Zako­chał się w Ple­ja­dach, które nieu­stan­nie goni po nie­bie do dzi­siaj jako gro­madę gwiazd M45. Zgi­nął od ukąsze­nia skor­piona nasła­nego przez bogi­nię Arte­midę. Od tej pory gwiaz­do­zbiory Oriona i Skor­piona Scor­pius znaj­dują się po prze­ciw­nych stro­nach nie­bo­skłonu. Także wierne psy myśliw­skie Oriona (Syriusz i Pro­cjon) zostały prze­nie­sione na niebo jako naj­ja­śniej­sze gwiazdy kon­ste­la­cji Wiel­kiego i Małego Psa (α Canis Majo­risα Canis Mino­ris).

Orion pięk­nie pre­zen­tuje się na nie­bie - w jego skład wcho­dzi wiele jasnych gwiazd. Obser­wa­cje są w tym przy­padku możl­iwe nawet z rejo­nów miej­skich.

Inte­re­su­jące, ale w przy­padku oma­wia­nego gwiaz­do­zbioru alfą α nie jest naj­ja­śniej­sza gwiazda - którą tak naprawdę jest beta β, czyli Rigel - lecz druga w kolej­no­ści, tzn. Betel­geza. Jest ona odle­gła od nas o około 600 lat świetl­nych, należy do klasy czer­wo­nych nad­ol­brzy­mów i gdyby zamie­nić ją miej­scem z naszym Słońcem, to jej powierzch­nia sięgnęłaby mniej więcej orbity Jowi­sza. Jak widać, barwa Betel­gezy jest wyraźnie bar­dziej czer­wona od więk­szo­ści innych obiek­tów, zaś sama gwiazda zbliża się naj­praw­do­po­dob­niej do końca swo­jej ewo­lu­cji i wybuch­nie w postaci super­no­wej. W pobliżu Betel­gezy, w miej­scu wyo­bra­ża­jącym drugi bark Oriona jest poło­żona gamma γ posia­da­jąca nazwę wła­sną Bel­la­trix. Nato­miast gwiazda lambda λ Orio­nis jest inte­re­su­jącym ukła­dem wie­lo­krot­nym. Poło­żone poni­żej (tzn. bar­dziej na połud­nie) Betel­gezy i Bel­la­trix są trzy jasne gwiazdy two­rzące Pas Oriona. Są to delta δ, epsi­lon ε i dzeta ζ Orio­nis, nazy­wane odpo­wied­nio Min­taka, Alni­lam i Alni­tak. Na obsza­rze między Pasem, a betą (Rigel) i kappą (Saif), znaj­duje się tzw. Miecz Oriona. To tutaj można zoba­czyć nawet przez lor­netkę Wielką Mgła­wicę Oriona - piękny obszar gwiaz­do­twór­czy. Roz­świe­tlają ją od środka młode gwiazdy wcho­dzące w skład Gro­mady Tra­pez ozna­czone razem jako theta θ. Nieco poni­żej można zoba­czyć jotę ι Oriona czyli Hatysę.

W pobliżu Oriona możemy zoba­czyć pól­nocne rejony gwiaz­do­zbioru Ery­dan Eri­da­nus, który w naszych sze­ro­ko­ściach geo­gra­ficz­nych nigdy nie może być widoczny w cało­ści. Cursa jest betą tej kon­ste­la­cji, zaś na dru­gim, nie­wi­docz­nym końcu znaj­duje się alfa, czyli Acher­nar. Nie można też oczy­wi­ście zapom­nieć o Hia­dach - ta gro­mada otwarta gwiazd znaj­duje się w Byku Tau­rus. Znaj­du­jąca się w pobliżu alfa Byka, nazy­wana też Alde­ba­ra­nem, nie jest zali­czana do Hiad. Powy­żej Oriona dostrzec możemy Tian­gu­ana ζ Tau, który jest swo­i­stym dro­gow­ska­zem uła­twia­jącym loka­li­za­cję Mgła­wicy Kraba M1.

O ile samą Mgła­wicę w Orio­nie możemy zoba­czyć z łatwo­ścią gołym okiem jako roz­mytą plamkę świetlną, to dopiero poczy­nie­nie dokład­niej­szych obser­wa­cji umożl­i­wia doce­nie­nie piękna tego obiektu.

Para­me­try foto­gra­fii 1:

  • Pana­so­nic dmc-fz7
  • czas eks­po­zy­cji: 10s
  • ISO: 400
  • obiek­tyw: wbu­do­wany, typu zoom (wyko­rzy­stano mini­malne f=6mm)
  • prze­słona: f/1.4
  • sta­tyw: foto­gra­ficzny, nie­ru­chomy

Obser­wa­cje

31.01.2019, około godziny 21:30 - Zabo­rze
warunki pod­miej­skie, średni poziom zanie­czysz­cze­nia świa­tłem

To nie była zbyt chłodna noc, jedy­nie kilka stopni poni­żej zera. Czy­ste bezk­sięży­cowe niebo (kilka dni przed nowiem) zachęcało do prób z foto­gra­fo­wa­niem nieba.

Ilustracja: Fot. 2 - bez opisu

Fot. 2 - bez opisu

Ilustracja: Fot. 2 - z opisem

Fot. 2 - z opisem

Głów­nym obiek­tem widocz­nym na foto­gra­fii jest Wielka Mgła­wica w Orio­nie, czyli M42. Jest więc ona nie­mal kuli­stą chmurą gazów i pyłów, w których zanu­rzo­nych jest wiele mło­dych gwiazd, a niek­tóre z nich posia­dają dyski pro­to­pla­ne­tarne. Naj­ja­śniej­sze frag­menty tego pięk­nego tworu można zaob­ser­wo­wać w odpo­wied­nich warun­kach nawet gołym okiem jako roz­mytą niby-gwiazdkę, pomocna może być lor­netka. Jed­nak dopiero foto­gra­fie z dłu­gim cza­sem naświe­tla­nia pozwa­lają zaob­ser­wo­wać deli­katną różową barwę mgła­wicy roz­świe­tlo­nej od wew­nątrz przez wiele mło­dych gwiazd, m.in. two­rzących Gro­madę Tra­pez (naj­ja­śniej­szy obszar wew­nątrz chmury). Nieco powy­żej M42 znaj­duje się osnuta wokół gwiazdy ν Ori mgła­wica de Mai­rana M43. Oba obiekty roz­dziela ciemna chmura mate­rii kosmicz­nej nazy­wana Rybim Pyskiem. Jeśli powędru­jemy wzro­kiem jesz­cze wyżej, to tra­fimy na kom­pleks trzech mgła­wic NGC 1977, NGC 1973 oraz NGC 1975. Wew­nątrz jest poło­żony nie­bie­ski olbrzym 42 Ori. Barwa tych mgła­wic jest wyraźnie bar­dziej nie­bie­skawa, szcze­gól­nie w porów­na­niu z M42 i M43. Poza obiek­tami mgła­wi­co­wymi pra­gnę zwrócić uwagę na gro­mady otwarte: NGC 1980 i NGC 1981. Pierw­sza z nich znaj­duje się nieco bli­żej Układu Sło­necz­nego niż pozo­stałe obiekty i należy do niej między innymi ι Ori, czyli Hatysa - gwiazda poło­żona na połu­dnio­wym końcu aste­ry­zmu nazy­wa­nego często Mie­czem Oriona. Zresztą to wła­śnie kie­ru­jąc się poło­że­niem tej gwiazdy naj­ła­twiej zlo­ka­li­zo­wać pozo­stałe obiekty. NGC 1981 jest zlo­ka­li­zo­wana na półn­oc­nym końcu Mie­cza i z powodu luźn­iej­szego roz­miesz­cze­nia gwiazd jest obiek­tem dogod­nym do obser­wa­cji przy nie­zbyt dużych powięk­sze­niach.

Moim zda­niem obco­wa­nie z obra­zem głębo­kiego nieba zapew­nia wspa­niałe odczu­cie związku z ota­cza­jącym nas świa­tem i pomaga w przy­jęciu odpo­wied­niej per­spek­tywy.

Para­me­try foto­gra­fii 2:

  • Canon EOS 300D
  • suma­ryczny czas eks­po­zy­cji: 15 minut (stac­ko­wane - 15x60s kla­tek light, dark, flat oraz bias)
  • ISO: 2500
  • obiek­tyw: typu zoom (wyko­rzy­stano fmax=250mm)
  • prze­słona: f/4 (najm­niej­sza możl­iwa w przy­padku wyko­rzy­sta­nego obiek­tywu)
  • sta­tyw: gło­wica para­lak­tyczna z pro­wa­dze­niem w osi rek­ta­scen­cji, wyju­sto­wana metodą dry­fową z wyko­rzy­sta­niem ste­row­nika wła­snej kon­struk­cji.

Marek Ples

Aa