Weird Science

Mgławica Rozeta

English ver­sion is here

W mroźne zimowe noce, gdy atmos­fera jest sta­bilna i przej­rzy­sta, warto skie­ro­wać wzrok - lub obiek­tyw tele­skopu - ku kon­ste­la­cji Jed­no­rożca Mono­ce­ros. To wła­śnie tam kryje się jeden z bar­dziej fascy­nu­jących obiek­tów głębo­kiego nieba, jakim jest Mgła­wica Rozeta (Cal­d­well 49). Choć na pierw­szy rzut oka przy­po­mina sub­telny kwiat, jest w rze­czy­wi­sto­ści kosmicz­nym żłob­kiem, w którym rodzą się nowe gwiazdy.

Rozeta nie jest poje­dyn­czym obiek­tem, lecz skom­pli­ko­wa­nym sys­te­mem, który w kata­logu NGC otrzy­mał kilka ozna­czeń. Pod­czas gdy NGC 2237 odnosi się zazwy­czaj do cało­ści mgła­wicy, jej posz­cze­gólne jaśniej­sze frag­menty były odkry­wane nie­za­leżnie przez różn­ych bada­czy nieba. Zachod­nią część opi­sał John Her­schel (NGC 2239), nato­miast cen­tralną gro­madę otwartą gwiazd NGC 2244 ska­ta­lo­go­wał już w 1690 roku królew­ski astro­nom John Flam­steed.

Obser­wa­cje

17.03.2026, około godziny 20:30 - Kato­wice
Warunki: miej­skie, wysoki poziom zanie­czysz­cze­nia świa­tłem

Naj­lep­szy czas na podzi­wia­nie Rozety z terenu Pol­ski przy­pada na mie­siące zimowe, kiedy Jed­no­ro­żec wznosi się naj­wy­żej nad hory­zon­tem. Choć wraz ze zbli­ża­niem się wio­sny obiekt ten wciąż pozo­staje dostępny dla obser­wa­to­rów, warunki stają się wtedy nieco bar­dziej wyma­ga­jące. Mgła­wica znaj­duje się wówczas sto­sun­kowo nisko nad połu­dniowo-zachod­nim hory­zon­tem, co spra­wia, że okno na jej udaną obser­wa­cję otwiera się dość wcze­śnie wie­czo­rem, tuż po zapad­nięciu całk­o­wi­tego zmroku. Ze względu na niskie poło­że­nie, warto szu­kać jej w pogodne noce, z dala od świa­teł miej­skich. Mimo wszystko, odpo­wiedni wybór miej­sca i zasto­so­wana tech­nika pozwala na uch­wy­ce­nie nawet dosyć szcze­góło­wego obrazu mgła­wicy (Fot.1)

Przy śred­nicy sza­co­wa­nej na 130 lat świetl­nych i masie rzędu 10 tysięcy mas Słońca, mgła­wica sta­nowi miej­sce naro­dzin tysięcy gwiazd. Świa­tło potrze­buje około 5000 lat, aby poko­nać drogę z jej rejonu Wszech­świata do naszych detek­to­rów.

Gwiazdy gro­mady NGC 2239 pow­stały z ośrodka mgła­wi­co­wego około 4 miliony lat temu, a więc są bar­dzo młode. Wywo­łany przez nie wiatr gwiaz­dowy wyd­mu­chuje mate­rię z cen­tral­nej czę­ści mgła­wicy izo­lo­wa­nej przez war­stwy pyłu oraz gorącego gazu. Bada­nia wyka­zały tam obec­ność około 2500 mło­dych obiek­tów gwiezd­nych, które dopiero za miliony lat w pełni ukażą się oczom obser­wa­to­rów, gdy ota­cza­jący je pył i gaz zosta­nie całk­o­wi­cie roz­pro­szony. Pro­ces ten nadal trwa, ale to wła­śnie dzięki niemu pow­stała cha­rak­te­ry­styczny struk­tura mgła­wicy, w której można dopa­try­wać się kwiatu róży.

Para­me­try foto­gra­fii 1:

  • suma­ryczny czas eks­po­zy­cji: 120 minut (stack 480 kla­tek RAW po 15s, z wyko­rzy­sta­niem odpo­wied­niej ilo­ści kla­tek typu dark, bias i flat)
  • ISO: 1600
  • apa­rat foto­gra­ficzny Canon EOS 600D
  • refrak­tor ach­ro­ma­tyczny Mes­sier AR-152S (w ogni­sku głów­nym, z fil­trem redu­ku­jącym zanie­czysz­cze­nie świa­tłem)
  • sta­tyw: gło­wica para­lak­tyczna, wyko­rzy­stano auto­gu­i­ding.

Lite­ra­tura dodat­kowa:

Marek Ples

Aa